Wpisy z okresu: 6.2013

    Rowerkowy zawrót głowy

    9

     

    Czyli pierwszy Miśkowy raz na rowerku w terenie :-) Tak sobie myślę, że mam już chyba jakąś manię tych „pierwszych razy” związanych z moim dzieckiem, ale raczej trudno się dziwić prawda? W końcu wszystko teraz jest takie „pierwsze”, niesamowite i niezapomniane! Dużo jeszcze takich chwil które można będzie zakatalogować w „pierwszych razach”…  i nie mogę się doczekać tych które są przed nami.

    Na rowerek wybraliśmy się 18 czerwca, w ten „Pierwszy upalny dzień w tym roku” :-) Pisałam wtedy, poczekałyśmy aż upał troszkę osiądzie, po czym tuż przed samą burzą, już bez słońca, wyszłyśmy z rowerkiem na przejażdżkę po naszym osiedlu, zawsze blisko bloku w którym mieszkamy, na wypadek spodziewanych żab z nieba ;-)

    Na początku myślałam że „szału” z rowerkiem nie będzie… a jednak BYŁ! I jest do dziś! Z końcem przejażdżki rowerek trafił do wózkowni naszego bloku, a Misia za każdym razem kiedy wychodzimy z domu i idziemy do wózkowni po wózek, na widok  stojącego rowerku aż się do niego wyrywa i koniecznie chce „brrrrrrrrrr”. Rowerek jest bez wątpienia naszym hitem w tym czasie :)

    Pierwszy u nas Dzień Taty

    4

     

    Specjalnie dla Tatinka z okazji pierwszego takiego Święta w jego życiu…

    … odbitki naszych najcenniejszych (bezcennych!) klejnotów… :)


    • RSS