Wpisy z okresu: 2.2012

    Mimo braku słońca

    12

     

    Brak dziś w nas czasu na cokolwiek, we mnie pełno witamin, kwasu foliowego i oczekiwania.

    Tygodnie w moim życiu tak szybkie i wyjątkowe jak nigdy. Z każdym z nich bliżej Miśki, bliżej siebie, więcej radości z kilogramów, więcej przeczytanych książek, więcej godzin pracy, lekko opuchnięte kostki i mało snu.

    Zobaczymy naszą Miśkę, która wcale Miśką nie musi się okazać, zobaczymy ją pierwszy raz tak dokładnie w postaci człowieczka, już nie takiej fasolki, niedługo. Zobaczymy naszego własnego człowieka, który tak pięknie dopełni nas i sprawi z nas rodzinę. Tymczasem wkraczamy już w piąty miesiąc.

    Jest jak kiedyś, kiedy wyjeżdża na jeden dzień, a mnie boli cała skóra z tęsknoty. Mimo braku słońca, mimo braku snu, brzuch w środku uśmiecha mi się często.

     

    :)

    W półuśmiechach

    8

     

    W półuśmiechach, półsłowach, półoddechach, ale pełnych spojrzeniach, trwamy. My trwamy, na co brzuch uśmiecha mi się w środku, pomimo słońca myślę że jest okej, pomimo półzmartwień.

    Mamy brak mrozu i garstkę optymizmu, ja mam czekoladki na dobranoc i twoje dłonie. Że nie uda nam się przejeść.

    Weź tabletki na znudzenie, na zmęczenie, pocieszenie, radość. Weź proszek przeciw smutkowi, weź syrop od braku opieki, wesprzyj się na sobie.

    Cieszę się na bibliotekę, boję się odliczać dni, one są takie szybkie, tak mijają. Nie chciałabym by mijały bez ciebie, nigdy. Chciałabym ciepłej wiosny z tobą, więcej słońca po prostu.


    • RSS